Bob to chyba jedna z najładniejszych krótkich fryzur damskich. Od zeszłego roku mamy istny urodzaj na tę odmianę cięcia. Gwiazdy zaszalały i jedna po drugiej zaczęły stylizować się w tym kierunku. W związku z tym mogliśmy obserwować na czerwony dywanie i wybiegach bogactwo odmian boba, od gładkich, tradycyjnych, poprzez warstwowe, króciutkie lub do ramion. Moim ulubionym rodzajem boba stał się najnowszy look Elizabeth Olsen. Autorem fryzury jest Mark Townsend. Miękkie, spływające fale i zdrowa tekstura włosa wyglądają wspaniale. Muszę przyznać, że coraz większym uznaniem zaczynam darzyć siostry Olsen, które nie tylko tworzą z kolekcji na kolekcję lepsze projekty, to także zyskują dobry styl.