Fakt, że Gisele Bündchen skończyła 40. lat, może niektórym wydawać się zaskakujący, biorąc pod uwagę pozornie ponadczasowy wygląd gwiazdy. Mniej zaskakujące jest to, że jej zewnętrzne piękno opiera się przede wszystkim na prostych praktykach i codziennych rytuałach. Supermodelka, działaczka ekologiczna, znawczyni kulisów świata mody i matka dwójki dzieci, udowadnia, że jedynie zaangażowanie w dbanie o siebie daje wyniki. Oto pięć wskazówek dotyczących dbania o urodę i dobre samopoczucie brazylijskiej piękności.

Sekret piękna Gisele Bündchen

 

Wstawaj wcześniej

Zapomnij o słońcu, kiedy możesz delektować się porannymi półcieniami. Gisele woli wstawać skoro świt i wsłuchiwać się w ciszę. „Życie toczy się tak szybko i dzieje się tak wiele rzeczy, a my wciąż mamy poczucie, że zbyt dużo jest do zrobienia, a tak mało czasu…” – mówi. „Dlatego budzę się o 5:30 rano, ponieważ o tej porze nikt ode mnie niczego nie potrzebuje, a ja mogę o siebie zadbać… to jak ładowanie baterii”. Modelka zauważa, że kiedy rano zadba o siebie, to później w ciągu dnia ma więcej energii. W takiej sytuacji poświęcenie odrobiny snu wcale nie jest poświęceniem.

 

Mniej znaczy więcej…

Zwłaszcza w makijażu gwiazda stosuje tę zasadę. Koncentruje się na lekko brązowym blasku, odrobinie połysku i ledwo wyczuwalnych brzoskwiniowych nutach. Makijaż Gisele jest lekki i świeży. „Zawsze czułam się lepiej w mniejszej ilości makijażu. Po prostu czuję się bardziej sobą. Kiedy byłam dzieckiem, byłam trochę chłopczycą – płaskie buty, rozczochrane włosy – jestem jak dziewczyna wprost z natury” – mówi. „Z moją kanciastą twarzą, mniej znaczy więcej”.

 

Znajdź czas na medytację

Ważnym aspektem odnowy biologicznej Gisele jest jej długoletnia praktyka medytacyjna. Doskonali ją od dwudziestu lat. W ostatnich latach modelka podjęła się medytacji transcendentalnej, 20-minutowej praktyki, którą włącza do swoich porannych zajęć. „To inna świadomość i nowy poziom spokoju. Kiedy nauczysz się, jak to robić, będziesz to robić zawsze” – mówi. „Potrzebujesz tylko 20 minut. Nawet z napiętym harmonogramem jak mój, mogę znaleźć 20 minut ”.

 

Do widzenia szczotko do włosów

Grzywka od dawna jest jedną z wizytówek Gisele. Ci, którzy chcą naśladować wygląd gwiazdy, nie będą zaskoczeni, gdy dowiedzą się, że supermodelka falujący efekt włosów osiąga przy minimalnym wysiłku. „Po nałożeniu odżywki przeczesuję palcami włosy i pozwalam im wyschnąć w naturalny sposób” – mówi. „Od czasu do czasu czeszę włosy pod prysznicem, ale potem ani nie czeszę, ani nie szczotkuję”.

 

Piękno zaczyna się od wnętrza

Najważniejszym stwierdzeniem Gisele jest to, że piękno jest wewnętrzną pracą nad sobą i swoimi nawykami. „Możesz iść i kupić wszystkie produkty, które chcesz, ale jeśli nie odżywiasz się prawidłowo, nie ćwiczysz i nie robisz rzeczy, które przynoszą ci radość, nie będziesz się dobrze czuć, a jeśli nie czujesz się dobrze, nie będziesz dobrze wyglądać” – mówi.