Festiwal Filmowy w Cannes w dalszym ciągu trwa, a czerwony dywan pęka w szwach. Poza skandalem wysokich obcasów niewiele gwiazd jednak podejmuje ryzyko i buntuje się przeciwko sztywnym regułom festiwalowym. Dominują poprawne projekty i raczej stonowane barwy, jak czerń, biel i wszelkie odcienie szarości. Na szczęście trafiają się też wyjątki. Do takich niewątpliwie należy Emily Blunt, która postanowiła trochę rozładować poważną atmosferę i dodać kolorów swoim strojem. Podczas promowania filmu „Sicario” pokazała się na ściance w zabawnej, lekkiej sukience z kolekcji Peter Pilotto jesień 2015. Materiał sukienki to fantazyjna kombinacja kolorowych kwadracików, linii i krętych metalowych ozdób. Całość przypomina futurystyczną grę planszową. Emily w sukience wypadała elegancko, oryginalnie i troszeczkę ekscentrycznie. W każdym bądź razie dodała luzu i magi do poważnej atmosfery panującej na festiwalu. Doskonale do sukienki zostały dobrane żołte sandały Jimmy Choo, które uzupełniały stylizęacje. Proste, lekko falowane włosy i jaskrawoczerwone usta to przysłowiowa wisienka na torcie. Uważam, że to perfect look, który zasługuje na wyjątkowe wyróżnienie.