Chloë Sevigny wzbudza sympatię u wielu osób swoją bezpretensjonalnością i naturalnością. Podczas premiery najnowszego serialu Netflix „Bloodline” pokazała się w barwnej sukience i butach Louis Vuitton. Pomimo że strój na pierwszy rzut oka sprawiał wrażenie pstrokatego, Chloë wypadła w nim szykownie i elegancko. Sukienka autorstwa Nicolasa Ghesquiere z kolekcji wiosna 2015 nie jest prosta w noszeniu i na pewno wymaga połączenia z odpowiednim wyglądem właścicielki, dopiero wtedy dając dobry efekt. W tym wypadku wszystko zagrało. Nie przytłoczyły kwiaty i flamingi, krój przypominający peplum, aksamitny materiał, zamek błyskawiczny z przodu i opadające do łokcia rękawy. Każda inna dziewczyna prawdopodobnie wyglądałaby w takim stroju co najmniej śmiesznie, tymczasem Sevigny założyła go jak gdyby nigdy nic i zachwyciła stylizacją. Czyżby Ghesquiere czekała zmiana muzy...