Angelina Jolie i Brad Pitt to najbardziej popularna i rozpoznawalna para na świecie. Idealne połączenie urody i talentu w dwóch postaciach. Tym razem po raz pierwszy od 10 lat pokażą się razem na ekranie, grają u swojego boku w nowym dramacie „By the sea”.

Film opowiada o małżeństwie z problemami. Aktorka przyznaje, że jej związek także nie jest pozbawiony problemów i trudnych momentów. Angelina i Brad napisali wspólnie scenariusz i razem wyreżyserowali film. Nakręcili go podczas wspólnych wakacji na maltańskiej wyspie Gozo.

W listopadowym Vogue pojawi się rodzinna sesja zdjęciowa słynnej pary. Wspaniałe zdjęcia wykonała Annie Leibovitz. Stały się one pięknym tłem do wywiadu, promującego wspólny film.

„To nie jest film autobiograficzny", demontuje aktorka. Oczywiście, ich związek nie jest pozbawiony problemów, ale są one zupełnie innego charakteru niż te przedstawione w filmie.

Jolie już niejednokrotnie w licznych wywiadach opowiadała, że życie w związku z innym aktorem jest wyjątkowo trudne, zwłaszcza kiedy w grę wchodzą kwestie ambicjonalne. Zdecydowało to pewnie o tym, że  długo nie widzieliśmy pary wspólnie na ekranie.

Aktorka przyznaje, że trudne chwile w rodzinie przeżywali w trakcie jej profilaktycznych operacji. Dwa lata temu poddała się mastektomii,  a niedawno usunęła jajniki. Trudnymi doświadczeniami i tragedią swojej mamy Angelina podzieliła się  na łamach New York Times w marcu.

Jolie śmieje się ze swojej „przedwczesnej” menopauzy. Zdaje sobie sprawę, że jej mama i babcia umarły w wieku 40 lat. Ona cieszy się teraz każdym dniem i nie może doczekać się  kolejnych urodzin.

Angelina twierdzi, że najlepiej czuje się, spędzając czas w domu z dziećmi. To dla niej jest prawdziwym szczęściem. Paradoksalnie do odkrycia tej prostej prawdy przyczyniła się jej choroba. Wyznanie to przybliża nas do prawdziwego wizerunku gwiazdy.

Jeśli chcecie poznać więcej szczegółów z życia sławnej pary, przeczytajcie listopadowe wydanie Vogue. Warto zwrócić uwagę na niesamowite jak zawsze zdjęcia Annie Leibovitz. Kultowa fotograf to marka sama w sobie.