Para Emma Stone i Andrew Garfield mogą się rozstać. Po prawie trzech latach randek piękni i sławni zrobili sobie przerwę w miłosnej przygodzie. People doniósł, że wszystkiemu jest winna dzieląca narzeczonych odległość i napięty harmonogram. Emma zakończyła właśnie pracę w produkcji „Aloha” i w dalszym ciągu jest szalenie zapracowana w Los Angeles. Natomiast Andrew rozpoczął zdjęcia do „Silence” na Tajwanie. Wydaje się, że oboje rozumieją, że ich praca wymaga poświęcenia. Niemniej jednak tak duża odległość i brak bliskości nie wróżą niczego dobrego na przyszłość. Źródła medialne nie są spójne i jedne donoszą, że to już oficjalny rozpad związku, podczas gdy inne tłumaczą, że to jedynie krótka przerwa. Sądzę, że zarówno Emma, jaki Andrew nie wiedzą sami, jak dalej potoczą się losy ich znajomości. Oboje są zajęci rozwojem kariery i tylko od nich samych zależy, czy ich uczucie jest na tyle silne, że wrócą do siebie dosłownie i w przenośni.