Podobnie jak wieczny jest trend peplum, wywodzący się ze starożytnej Grecji (chociaż na szczęście tuniki pozwalają nam trochę od siebie odpocząć), tak kolorowe wzory pozostają już od kilku sezonów w centrum uwagi. I nie możemy się spodziewać, że w najbliższym czasie nastąpi jakaś radykalna zmiana. Pokazy podczas London Fashion Week były niekończącą się paradą jaskrawych ubrań i geometrycznych wzorów. Mogliśmy zaobserwować je u takich projektantów jak Peter Pilotto, Issa, Thomas Tait czy Roksanda Ilincic. Nawet u Burberry Prorsum kolorowe bloki zdominowały poncha. Śmiało w takim razie możemy sięgnąć po ubrania z szafy z poprzednich sezonów, byleby tylko były kolorowe.