J. Crew niewątpliwie zna się na pięknie. Recepta marki na dobry wygląd jest prosta. Wystarczą: zdrowa skóra, delikatnie zaznaczone oczy, odrobina czerwonej szminki. Nie trzeba niczego więcej, by podkreślić kobiecą urodę. Ale co z najważniejszym zmysłem, jakim jest węch, zwłaszcza u mężczyzn ? J. Crew pomyślało również o tym i już w najbliższy poniedziałek wypuści na rynek swoją linię zapachów.
Nowe perfumy są wynikiem kolaboracji J.Crew z potentatem w dziedzinie perfumerii – Arquiste. Linie zapachowe J. Crew będą sprzedawane w sklepach i w Internecie w dwóch odmianach: „No. 31” i „No. 57” za 78 dolarów (50 ml) i 25 dolarów (10 ml).
Zapachy wzorowane są na pracach Peggy Guggenheim, a przede wszystkim na jej „Wystawie 31 kobiet” z 1943 roku, będącej pierwszym pokazem sztuki kobiecej. Skład zapachów J. Crew opiera się w związku z tym na nutach dominujących podczas ówczesnego eventu, czyli koktajli, whisky, drzewa cedrowego i wanilii. Dobry stary alkohol to przecież uniwersalny punkt odniesienia. Praca nad zapachem trwała ponad rok i już wkrótce będziemy mogli sprawdzić, jakie zapachy z minionej epoki zainspirowały J. Crew.