Określenie „dziewczęca” nie odzwierciedla stylu Kristen Stewart. Zwykle trudno jest odnaleźć w stylizacjach Stewart delikatnych, kobiecych elementów. Nie mogłam więc pominąć widoku aktorki w tak interesującej odsłonie, jaki zaprezentowała podczas Festiwalu Filmowego w Nowym Jorku. Na premierze pojawiła się w czarnej sukience Chanel. Bogate, drobiazgowe srebrne zdobienia nadały kreacji unikatowego charakteru i sprawiły, że aktorka wyglądała jak prawdziwa gwiazda rodem z trylogii kosmicznej. Szykowny robot nie powstydziłby się takiego looku. Stylizację uzupełniały czarne błyszczące szpilki oraz nowa fryzura, na punkcie której aktorka ma prawdziwą obsesję. Muszę przyznać, że sukienka Chanel to bardzo dobry wybór i ciekawa odmiana Kristen Stewart. Chętnie będę oglądać ją w podobnych stylizacjach, zwłaszcza na czerwonym dywanie. No, może w bardziej ziemskim wydaniu...