Projektantka torebek Monica Botkier zaprosiła grupę wydawców i redaktorów na romantyczną kolację do Waverly w Nowym Jorku, by uczcić rebranding marki Botkier New York. Muzą designerki podczas tworzenia kolekcji dedykowanej nowej klienteli była Kate Mara, która ku zaskoczeniu obecnych na kolacji gości dołączyła do ich grona. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ponieważ Mara znana jest ze swojego pozytywnego nastawienia do świata i ludzi, gdyby nie fakt, co aktorka miała na sobie. Kate postanowiła złamać panujące stereotypy w stylu, że jak mała to tylko czarna. Wystąpiła w krótkiej białej sukience Vielma London, która kosztowała jedyne 255 dolarów, co nie jest horrendalną sumą, jak na gwiazdorskie standardy. Kreacja okazała się idealna na przyjęcie. Pomimo jasnego odcienia bieli, ozdabiające ją cekiny i koronki sprawiły, że można ją nosić przez wszystkie sezony. Uwagę przykuwała też biżuteria, którą Kate miała na sobie, a mianowicie diamentowe pierścionki łączone z innymi metalami, autorstwa Nolita z butiku Love Adorned. Zachwycały również kolczyki. Aktorka nie zdradziła jednak nazwy ich twórcy. Gwiazdy lubią tajemnice, nie tylko handlowe. Kate Mara natomiast uwielbia wypady do hurtowni w Los Angeles w celu poszukiwania oryginalnej biżuterii.