Znajdzcie mi jchociaż jedną dziewczynę, która nie chciałaby założyć raz w życiu takiej sukienki Georges Hobeika jak Jennifer Morrison, a nie uwierzę. Obejrzałam kilka ciekawych stylizacji ostatnio i trudno było mi wybrać perfect look, który wzbudziłby zainteresowanie, a nawet podziw. Była Alexa Chung w seksownym czerwonym garniturze Saint Laurent, Kate Middleton w pociągającej kreacji McQueen, Sarah Jessica Parker w kostiumie Schiaparelli czy Jessica Biel w olśniewającym Giambattista Valli LWD.

Dzisiaj jednak wygrała aktorka Jennifer Morrison w sukni couture Georges Hobeika. Wyglądała jak prawdziwa księżniczka w czystej postaci. Nic dziwnego, gdyż wystąpiła tak podczas Monte-Carlo Television Festival na przyjęciu koktajlowym w Monaco Palace. Miała na sobie bladoróżową suknię z dodatkiem tiulu i błyskotek, haftowaną, ozdobioną perłami i aplikacjami kwiatowymi. Pomimo takiego przepychu i bogactwa sukienka robiła oszałamiające wrażenie, a Jennifer Morrison jeszcze większe.