Nieważne, co myślisz o Anne Hathaway, nie można zarzucić jej jednego: nie boi się podejmować ryzyka. Ogoliła głowę i zdobyła Oscara za drugoplanową rolę w "Les Misérables". Kolejnym aktem odwagi, co prawda nieporównywalnie mniejszym, był jej ostatni look na premierze filmu „Song One” w Nowym Jorku. Biel nie jest łatwym kolorem i wybranie stylizacji w białych odcieniach może być ryzykowne. Anne natomiast wystąpiła w krystalicznie białym topie i spodniach Theory zestawionych z kremową marynarką Iro. Spiczaste szpilki Chrisitian Louboutin także przyciągały wzrok jasną bielą.
Hathaway udało się znakomicie połączyć różne odcienie bieli i struktury materiału, a jednocześnie zachować spójność stylizacji. Nie popełniła błędu zbyt jednolitego, zlewającego się wyglądu, poprzez wykorzystanie różnorodnych tkanin. Delikatniejszy top zdecydowanie odróżnia się od spodni, chociaż nie różnią się barwą, to inna struktura materiałów nadaje kompletowi dodatkowego wymiaru w kontraście do marynarki. Biały kolor jest świetny dla Hathaway. Jej blada skóra wygląda wystarczająco ciepło w porównaniu z bielą stylizacji, zaś makijaż oczu utrzymany w ciemnych barwach dodaje pociągającego, mocnego akcentu. Moim zdaniem, Anne zasługuje na perfect look...