Impreza Billboard Music Awards była pełna nieoczekiwanych strojów. Podejrzewam, ze dzięki wpływowi Las Vegas, gdzie odbył się event, zawdzięczamy tyle odsłoniętych ciał.

Zdecydowanie królowały przezroczyste tkaniny, głębokie wycięcia i trend na brak majtek czy spodni. Martwi mnie też dużo ilość side ass, tak jak side boob, tylko że na pupie.

Czerwony dywan Billboard Music Awards jest interesującym kontrastem dla festiwalu filmowego w Cannes. Ubrania są bardziej błyszczące, prowokujące i… zdecydowanie bardziej niegustowne.

Emmy Rossum przeniosła trochę klasy z Cannes do Las Vegas, w swoim Zuhair Murad była jedną z bardziej stylowych osób.

Ogromny plus za odpowiedni sposób noszenia przezroczystych paneli, z którymi pozostałe gwiazdy miały duże problemy.

Kolejna kreacja Zuhair Murad w wydaniu Tailor Swift. Tak rzadko możną ją oglądać w czymś, co nie jest długie, zwiewne, pudrowe i księżniczkowate, że aż miło mnie zaskoczyła. Bonus w postaci epickiej miny Swift na czułości Seleny Gomez i Justina Biebera.

Selena Gomez jako młoda gwiazda bardzo dobrze sobie radzi na czerwonym dywanie. Rzadko kiedy rozczarowuje, tak samo i tym razem wybrała białą sukienkę z neonowymi detalami, idealną na ten event.

Chloe Grace Moretz wyrosła na bardzo atrakcyjną aktorkę, a może to tylko wpływ koktajlowej sukienki Fendi, w której pokazuje, że można dobrze wyglądać bez odkrywania pupy czy biustu.

Miley Cyrus w Balmain. Strój ten wyglądał okropnie na wybiegu, ale z rock and rollowymi włosami Miley jakoś to ze sobą współgrało.

Madonna w Givenchy wyglądała jak zawsze, czyli jak emerytowana prostytutka bez spodni.

Zuhair Murad po raz kolejny u Jennifer Lopez, czyli wyszło nudno i przewidywalnie. Chyba jeszcze nigdy nie widziałam jej w innym kroju niż w strapless i halter z syrenim ogonem.

Nicki Minaj w czymś co nie odsłania nóg, pupy i połowy piersi ? Aż znośnie na nią było popatrzeć.

Kesha w Givenchy zrobiła największą krzywdę marce (tak, nawet gorzej niż Kardashian w kwiecistej kanapie). Jak taka piękna, klasyczna sukienka prezentowana na wybiegu może tak obrzydliwie wyglądać na kimś takim, jak Kesha ?

Carly Rae Jepsen kupiła na ostatnią chwilę sukienkę w sklepie z pamiątkami. Miała ona w sobie wszystkie elementy kiczu z charakterystycznych kostiumów kelnerek z podrzędnego kasyno.

Avril Lavinge zrobiła antyreklamę dla swojego stylu w skórzanej sukience bez ramiączek i wysokich sandałkach. Nie przeszkadzało, że miała na sobie za dużo skóry, ale fakt, że wyglądała jak owinięta workiem na śmieci.

A które Waszym zdaniem stylizacje wypadły najlepiej ? A może najgorzej…

Autor: Tina