Najważniejsza noc w życiu teatru odbyła się 9 czerwca w Nowym Jorku. Było dużo śpiewania, tańczenia, inspirujących sukni i porażek modowych. A oto kilka przykładów stylizacji godnych podziwu… i tych nadających się do wyrzucenia do kosza.

Jane Lynch, jedna z moich ulubionych postaci. Dla kobiety z takim charakterem żadna sukienka nie będzie wystarczająco dobra, natomiast 3-częściowy garnitur jak widać pasuje idealnie.

Kolejna dojrzała kobieta, która nie potrzebuje obnażać ciała, by wyglądać pociągająco to Cyndi Lauper. W koronkowym kombinezonie wygląda elegancko, a zarazem zadziornie.

Ivy Lynn w prześwitującej kreacji od Badgley Mischka wygląda przepięknie. Kolejny plus Tony Awards 2013 to zdecydowana przewaga pań o kobiecych kształtach.

Jane Krakowski w perłowej prostej sukni z metalicznym paskiem, jak dla mnie nie ma w tym ani odrobiny szaleństwa w przeciwieństwie do odgrywanych przez nią ról.

Patina Miller w błękitno niebieskiej sukni balowej od Zac Posen. Nie jestem fanką Zac Posen, ale Patina wygląda niesamowicie elegancko, a kolor idealnie komponuje się z karnacją aktorki.

Scarlett Johansson wygląda jak sekretarka na konferencji w Saint Laurent, chyba nie ma wystarczająco hipsterskiej urody, by nosić projekty Heidi Slimane.

Anna Kendrick niby wszystko ładnie i ok, ale tak strasznie staro wygląda.

Sienna Miller w Burberry Prosum – chyba nie ma nic nudniejszego niż obcisła suknia bez ramiączek w kolorze nude…

Strój Cicely Tyson przyciągał uwagę, szkoda tylko że negatywną. Nawet nie wiem, co to jest.

I na koniec bonus, Neil Patrick Harris i jego nowy partner wieczoru (z którym chyba zdradził David’a Burtka).

Autor: Tina