Za nami najważniejsze wydarzenie lata – pokazy Couture 2013. Taki event przyciąga najważniejsze osoby z modowej sceny, tak samo jak najsłynniejsze gwiazdy, it-girl, social lite, a nawet żony i córki miliarderów. Zaczyna się zatem bitwa na najładniejszą suknię, najdroższe diamenty i najodważniejsze akcesoria. Przyjrzyjmy się zatem, kto zasłużył na kciuka w górę, a kto zaliczył wpadkę ?

Miroslava Duma – ta kobieta nie potrafi się źle ubrać i nie wynika to z tego, że jej szafa jest wypełniona markowymi ubraniami i projektami Couture jej przyjaciół. Udowodniła, że potrafi połączyć zwykły t-shirt i jeansowe szorty tak, by pozazdrościły jej największe fashionistki. Muszę przyznać, że najciekawszym zestawieniem była biało-niebieska sukienka z haftowanymi kwiatami i folkowa chustka. To świetna inspiracja dla tych, którzy czują się dobrze w takich klimatach i mają mnóstwo ubrań po babci.

Anna Dello Russo w tym sezonie nie popisała się stylizacjami. Przewidywalny tweedowy kostium na pokazie Chanel i postarzająca sukienka na pokazie Armani Prive, niewiele zostało z jej kolorowego i zwariowanego stylu. Zabrakło finezji i fantazji, a to najbardziej cenimy w jej stylu.

Alexa Chung musi uświadomić sobie, że czasy jej rządów w świecie fashionistów powoli mijają. Zamiast swojego boho chic z nutką heritage przerzuciła się na klasyczną kombinację z czarną skórzaną spódnicą i białą koszulą. Rozumiem, że czarno-biały trend jest na topie, ale jej zestaw jak mundurek uczennicy.

Na szczęście córka Anny Wintour odziedziczyła po swojej mamie ponadczasową elegancję i klasę prawdziwej damy. Obie prezentowały się bez zarzutu w klasycznych krojach, neutralnych kolorach i dobranych akcesoriach.

Carine Roitfeld znowu lansowała się w stylu „sexy rock chic”, szkoda tylko, że to nic nowego.

Milla Jovovich pomimo skromnych doświadczeń w modzie w porównaniu do konkurentek, trzymała się bardzo dobrze. Klasyka i kobiecość zawsze idą w parze.

Autor: Tina