odpowiedz

Odbudowa zaufania

vivi ten post 28-01-2016 00:03
Hey, mam na imie Kasia, 20 lat.
Mieszkam ze swoim chlopakiem od prawie roku. Zamieszkalismy razem praktycznie od razu po tym, jak zostalismy para. To dosc skomplikowane.. Ja przeprowadzilam sie do innego kraju i nie mialam mozliwosci znalezienia innego lokum, a poniewaz on tam wlasnie mieszka, zaproponowal mi, zebym sie do niego przeprowadzila. Troche ryzykowne, ale nie w tym rzecz. Na poczatku bylo wszystko cudownie, ale z czasem pierwsze klotnie i nieporozumienia z czasem przerodzily sie w codziennosc (ronice kulturowe, inne wychowanie itd.). Czesto rozwazalam wyprowadzke lub zerwanie. Zwlaszcza, ze czesto nie pozwalal mi wyjsc ze znajomymi.. Nie pozwalal to moze troche za duzo powiedziane.. Byl zawsze niezadowolony, albo chcial isc ze mna. Ja sie balam sprzeciwic sie mu, bo myslalam, ze w razie zerwania wyrzuci mnie na ulice. Sam mi powiedzial, ze nigdy by tego nie zrobil, ale ten strach pozostal.
W koncu nadszedl ten moment, ze to on ze mna zerwal.. Oznajmil, ze zakochal sie w innej. Nie wiem czemu, ale najpierw strzelilam go w morde, ale potem zaczelam plakac, on mnie przytulil, zaczal plakac razem ze mna. Po rozstaniu zaczelismy sie lepiej rozumiec, wszystko zaczelo byc perfekcyjnie.. Nawet do siebie wrocilismy. Ale ja nadal nie wiedzialam co z ta laska, ktora rzekomo kochal. Zawsze zakrywal telefon i wiedzialam, ze z nia pisal, ale nigdy mi nie powiedzial o czym. Bylam strasznie wkurzona... Zaczelam ponownie pisac ze znajomym, ktory jest we mnie zakochany. On o tym nie wiedzial. Zawsze wszystko kasowalam.. Ale ja do niego nic a nic nie czuje i nie czulam. Kilka dni temu udal, ze zasnal. ja wzielam swoj telefon i wyslalam mu serduszko. nie wiem czemu to zrobilam... Jak glupia moglam byc. On zrobil mi wielka awanture i stwierdzil, ze to juz definitywnie koniec.
Po tym incydencie znalazlam przez przypadek list, ktory do mnie pisal. W liscie oswiadcza mi sie. Ale teraz juz sama nie wiem... Nie wiem czy kiedykolwiek da mi ten list. Co mam zrobic, aby uwierzyl, ze jest dla mnie bardzo wazny i ze ten drugi nic dla mnie nie znaczy? Juz mu to mowilam.. ale po tej akcji nie chce mi wierzyc. Jakies rady? Pomozcie...
odpowiedz

Strona [ 1 ] z 1