Podczas epoki kamienia łupanego ludzie skupieni w plemionach gromadzili się wokół ognia i spędzali wspólnie czas. Być może była to wyłącznie forma zapewnienia sobie ciepła i bezpieczeństwa, ale całkiem prawdopodobne jest, że wówczas rodziły się także pierwsze relacje społeczne i więzi rodzinne. W czasach współczesnych znaczenie rodziny znacznie zmalało. Ludzie oddalają się coraz bardziej od siebie w świecie wirtualnych mediów, natłoku spraw i szybkości życia.

Projektantka Stephanie Langard dostrzegła negatywne znaczenie tego trendu i znalazła własne rozwiązanie na zbliżenie ludzi do siebie. Stworzyła kreatywny dywan o wdzięcznej nazwie „Zebranie w Rodzinie” (Domestic Gathering).

Dywan wykonany został  ręcznie z tradycyjnych tkanin, pochodzących z Lampung w Indonezji. Doświadczeni  rzemieślnicy tkali materiał ze skórzanych pasków w regularne wzory. Centralnie umieszczony został kominek, w okrągłym wgłębieniu, pokrytym wewnątrz powłoką ognioodporną, która skutecznie i bezpiecznie zamieniła prosty dywan w coś na kształt przenośnego ogniska.

W istocie ten nieprawdopodobny projekt ma przywrócić trend na rodzinne spotkania i odciągnąć domowników od patrzenia wyłącznie w telewizor. Rodzinny spektakl w klimacie światła, ciepła i pozytywnych emocji będzie remedium na codzienne bolączki i problemy, które wydadzą się możliwe do rozwiązania i przezwyciężenia.

Odejście od nowoczesnych technologii na rzecz prostych, ekologicznych rozwiązań to zmiana otoczenia oraz wprowadzenie do niego intymności, zabawy i relaksu. Jednocześnie dywan jest na tyle  estetyczny, że będzie pasował nawet do designerskich pomieszczeń. Zastanawiam się, czy przyszłością ludzkości będzie powrót do życia plemiennego i prostych wartości...