Podczas kiedy ciągle widujemy na polskich ulicach króciutkie jeansowe szorty prosto z festiwalu Coachella, w stolicach modowych fashioniści stawiają na ich wygodniejszą wersję – culottes, czyli szerokie i nie zawsze krótkie szorty.

Wypatrzone w wiosenno-letniej kolekcji Dries Van Noten czy Acne, potem pokazywane na pokazie Michała Szulca, culottes stanowią wygodniejszą i z pewnością oryginalniejszą alternatywę dla szortów. Noszone w wersji z zwiewnego jedwabiu z pasującym czarno-biały topem czy w stylu marynarskim z bluzką w paski nadają się zarówno na casualowy wypad do parku, jak i na wieczorne wyjście do miasta. W wersji skórzanej dodają charakteru na każdej imprezie, a podpatrzone u Christine Centenera z pasującą marynarką są eleganckie i idealne na kolację.

Autor: Tina